Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Ogląda profil: Qba
Qba

Stary, zapijaczony emeryt

Grupa użytkownika: Użytkownicy
Dołączył: 10-August 08
Opcje profilu
Profile Item Dodaj do listy kontaktów
Profile Item Znajdź posty użytkownika
Profile Item Znajdź tematy użytkownika

Statystyki aktywności
Strefa czasowa użytkownika Sep 3 2010, 08:36 AM
Łącznie postów 297
( 0.4 postów na dzień / 0.09% z łącznej liczby postów )
Najbardziej aktywny w Archiwum
( 500 postów / 30% z aktywnych postów użytkownika )
Ostatnio aktywny 4th August 2010 - 10:27 AM
Status User is offline (Offline)
Kontakt
AIM Brak informacji
Yahoo Brak informacji
ICQ Brak informacji
MSN Brak informacji
Contact Wyślij prywatną wiadomość
Contact Wyślij Email
Inforamcje
Strona Domowa Brak informacji
Urodziny 6 Czerwiec 1993
Skąd c(:
Zainteresowania >3
Dodatkowe informacje
Jabber ID GG: 3540456
Płeć Mężczyzna

Sygnaturka
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

[ Dodaj komentarz ]

Komentarze użytkownika

Nikozoid
Data:: Sep 5 2008, 12:29 PM




Pierwsza x)

Twój nick na mnie wrzeszczy x(
Sakura ^^
Data:: Sep 7 2008, 02:43 PM




CHARIZARD66 :*
Qba
Data:: Sep 15 2008, 02:53 PM




:D
Baexy
Data:: Sep 30 2008, 04:45 PM




Uap wpiska
Qba
Data:: Oct 2 2008, 02:51 PM




zuapauem i ziaduem, smakowy >.>
Revolt
Data:: Oct 19 2008, 09:46 AM




Ke? Jak mało osób w moim wieku tu jest xP
Qba
Data:: Oct 19 2008, 05:31 PM




I to jeszcze takich co też lubią Czarodziejki ^^
Qwest
Data:: Oct 19 2008, 07:00 PM




Z jakiegoś dziwnego powodu twój nick kojarzy mi się z CBA (w każdym razie lepszy od poprzedniego ;))

Masz wpisa od Fanatyczki Złych Teamów ^^

Sir Kubus
Data:: Oct 22 2008, 03:17 PM




Juz Cie zaczynam pomalutku lubić cool.gif
BrockObama
Data:: Oct 24 2008, 02:03 PM




Jest to jubileuszowy user, bowiem jest pierwszym graczem ostatnio dodanego MG! XD
Taika MG
Data:: Nov 10 2008, 06:29 PM




Witam mojego (może) przyszłego Gracza smile.gif
Łajek
Data:: Nov 15 2008, 09:15 AM




No człowieku za Charizarda to już cie lubię jakby dołączył do tego Lucario <marzy>:D
Qba
Data:: Nov 16 2008, 10:29 AM




Nie lubię Lucario wink.gif
Temari, może zgłoszę się na grę pokową ;>
RvN
Data:: Nov 20 2008, 06:52 PM




Każdy to powie Cracovia rządzi w Krakowie
smile.gif
Czarna MG
Data:: Nov 21 2008, 07:34 PM




Odpowiadam na powitanie: Witaj :D
gorikas
Data:: Nov 22 2008, 05:19 PM




Nom mój ulubiony gracz (bez urazy dla innych, ale jakbym nie Qbuś, to byłoby cienko z moim MG :D ).

Nom i jeszcze jakiś fajny comment :

Barca Power ;p Qba też ;D by gorikas
Qba
Data:: Nov 23 2008, 03:21 PM




Dzięki Grzesiu, za wszystko, za Barce, za fajne prowadzenie gry :)
CNK
Data:: Nov 29 2008, 04:13 PM




Barca Fan :)
gorikas
Data:: Nov 29 2008, 07:20 PM




Graty dwóch literek po nicku :D Życzę równie dobrych graczy jakim ty jesteś ;p
BrockObama
Data:: Nov 29 2008, 07:29 PM




Gratulacje dla nowego MG :)
Czarna MG
Data:: Nov 30 2008, 02:14 PM




Gratulacje! Stałeś się nowym pół-bogiem na forum MG!
Qba
Data:: Nov 30 2008, 07:44 PM




Dzięki wszystkim smile.gif
btw. Czarna dlaczego uważasz, że MG to na tym forum pół-bogowie? ^^
Aros93
Data:: Dec 3 2008, 02:05 PM




Każdy to powie Wisła rządzi w Krakowie!!!!!!:P
BrockObama
Data:: Dec 3 2008, 04:51 PM




Walić Wisłę :p Lech i tak wygra polską ligę ;p. Wpissik do Qby :)
Rap
Data:: Dec 3 2008, 07:19 PM




kuba Em Gie

Simea
Niklas
Data:: Dec 10 2008, 03:55 PM




SPAM

Łazap? :P

SPAM
Hciwd
Data:: Dec 11 2008, 10:08 AM




BARCELONA!!!11
Barroth
Data:: Dec 13 2008, 05:47 PM




My mg
jedyna osoba na vp której się boje ;p
Taika MG
Data:: Dec 13 2008, 06:10 PM




Boisz się? Przecież on jest milusi ;]
Barroth
Data:: Dec 13 2008, 06:23 PM




no wiesz, nie znam go od tej strony ;p
Taika MG
Data:: Dec 13 2008, 07:26 PM




Od jakiej?
Ja go znam tylko z gg xD
Miły użytkownik ;]
Barroth
Data:: Dec 13 2008, 07:57 PM




na pewno :>
no może w tym przypadku sprawa wygląda inaczej ale i tak zbudza we mnie strach ;p
Taika MG
Data:: Dec 14 2008, 10:44 AM




Nie rozumiem cię ;p
Barroth
Data:: Dec 14 2008, 01:12 PM




Ten jego avatar, ta jego groźba przez nią już nigdy nie będe taki jak kiedyś.
Sir Kubus
Data:: Dec 14 2008, 07:21 PM




Visca El Barca! Mes que un Club! smile.gif
Run
Data:: Dec 22 2008, 09:55 AM




Nje Prafda! Glory Glory MU!
Qba
Data:: Dec 22 2008, 02:18 PM




@UP

Nubisz, zią cool.gif
Niklas
Data:: Dec 22 2008, 02:18 PM




Visca el Żyrzyniak Żyrzyn! :P
BrockObama
Data:: Dec 23 2008, 10:51 AM




@Run I - Nie wiem po co tyle zamieszania, ja lubię i czerwonych diabłów i Barcę :P Da się to jakoś współgrać xD
BrockObama
Data:: Dec 23 2008, 10:51 AM




@Run I - Nie wiem po co tyle zamieszania, ja lubię i czerwonych diabłów i Barcę :P Da się to jakoś współgrać xD
Kao
Data:: Jan 2 2009, 08:45 PM




A ja tam się piłką nożną nie interesuję i nie mam problemu. laugh.gif
Chani
Data:: Jan 4 2009, 07:23 PM




QUOTE(Qba)
<Sin> moi wujkowie mają takiego kumpla myśliwego
<Sin> i tenże wybrał się na polowanie
<Sin> wziął ustrzelił koziołka i bierze go obrabia
<Sin> w tym samym czasie przechodziła grupa grzybiarzy
<Sin> Zgubił im się Czesiek. wiec wołają "Czesiek! Czesiek!"
<Sin> Myśliwy się wkurwił, więc wziął nóż i cały we krwi koziołka wychodzi zza krzaka z tekstem
<Sin> "Czesiek już nie wróci"


xDDD WIN!
BB-code
Data:: Jan 15 2009, 11:01 AM




ssij
BB-code
Data:: Jan 18 2009, 12:20 PM




this is n00b
Qba
Data:: Jan 18 2009, 12:29 PM




Brawo, umiesz powtarzać po innych! Jestem pod wrażeniem. :)
Poke_Kuba
Data:: Jan 19 2009, 07:24 PM




Ale Uber-Pro z Ciebie Mistrzu Qba MG
BrockObama
Data:: Jan 22 2009, 09:18 AM




Chyba wiem czemu Kuba cię tak docenia... macie to samo imię xD Ale naprawdę, jesteś jednym z najlepsiejszych (ale Bulba lepsiejszy xD)
Niklas
Data:: Jan 29 2009, 11:23 AM




Pr0 avek :3
Sir Kubus
Data:: Jan 29 2009, 03:28 PM




Barca! :3
Rap
Data:: Jan 29 2009, 04:43 PM




Tak ładnie prosi :)
Firefox
Data:: Jan 29 2009, 09:26 PM




No skoro chomik tak prosi xd
Aminos
Data:: Jan 30 2009, 09:46 AM




Eh...ja też mam na imie Kuba stąd mój nick i przezwisko||||z tego Quby niezły MG bo jeszcze niedal mi warna a kubus dal mi juz 20%
Qba
Data:: Jan 30 2009, 09:56 AM




Żebym ja jeszcze mógł warny dawać...^^
Ale jak będziesz mi spamował w zapisach, to bym ci z chęcią wlepił z 10%. :D
Revolt
Data:: Jan 31 2009, 03:49 PM




Cześć Kupko ^^
bartekziom
Data:: Feb 4 2009, 08:33 PM




kutwa zgubiłem komenta dla Qby :(
Niklas
Data:: Feb 6 2009, 11:25 AM




Cześć _Qba_ laugh.gif
Lara
Data:: Feb 8 2009, 03:49 PM




Czekaj coś miałam napisać tylko co to miało być? Hmmm...
A tak już pamiętam :)
Koment dla Qby ^^ \ /,,
Rap
Data:: Feb 14 2009, 01:46 PM




Jaki słodki chomiś :>
Osobiście uwielbiam chomiczki. Więc tak trzymaj chłopie :P
Rap
Data:: Feb 14 2009, 01:46 PM




Wut ?!

To jest świnka morska ?!?!
Qba
Data:: Feb 15 2009, 09:15 AM




Taa, to jest świnka morska... ^^"

Av by Lara, dzięki ;3
Lara
Data:: Feb 16 2009, 06:59 PM




Nmzc
Lubię się bawić grafiką ^^
Niklas
Data:: Feb 22 2009, 03:55 PM




Tralalala...

Taki sobie wpis ;]
RvN
Data:: Feb 25 2009, 01:14 PM




Cześć smile.gif
Woody X
Data:: Mar 5 2009, 08:26 PM




Witam smile.gif
Qba
Data:: Mar 6 2009, 07:03 PM




O, cześć Woody ;]

Miałeś fajną firmę (Blaziken Corp, jeśli dobrze pamiętam), szkoda, że zlikwidowałeś. :P
Yamatano
Data:: Apr 16 2009, 07:34 PM




''FC Barcelona fan" juz cię lubię ;p
Qba
Data:: Apr 16 2009, 07:47 PM




Dziwne, że jak Barca wygrywa, to jej "fanów" przybywa, a gdy przegrywa, jest na odwrót... Szkoda, że prawdziwych kibiców jest tak mało. :/
Niklas
Data:: Apr 17 2009, 01:09 PM




To spisek zawiązany przez Er-Zeta i mający na celu to, żebyś go cytował w sygnie :P
Qba
Data:: Apr 17 2009, 06:24 PM




Niestety, tym razem nie trafiłeś. To moja własna opinia. ^^
Niklas
Data:: Apr 18 2009, 07:31 AM




QUOTE
QUOTE(Er-zet)


Coś kręcisz :P:]
Qba
Data:: Apr 18 2009, 11:23 AM




Cytat Er-zeta jest, bo mi się podoba i jest mądry. Nic nie kręcę i daj mi spokój, bo twoja postać straci to, co chłop ma najcenniejsze. ]:->
Ojciec Dyrektor
Data:: May 16 2009, 09:07 AM




gratuluje bycia modem PBFu
Ojciec Dyrektor
Data:: May 16 2009, 09:08 AM




tak swoją drogą jesteś 3 kubą o tymże tytule laugh.gif
Kajot
Data:: Jun 6 2009, 08:53 AM




Najlepszego
Yamatano
Data:: Jun 6 2009, 09:01 AM




Najlepszego :D
RvN
Data:: Jun 6 2009, 11:32 AM




Wszystkiego najlepszego laugh.gif
Kooc
Data:: Jun 6 2009, 12:47 PM




Naj.
Marian Paździoch
Data:: Jun 6 2009, 02:51 PM




Wszystkiego najlepszego smile.gif
Niklas
Data:: Jun 6 2009, 05:11 PM




Najlepszego, Qbusiu.
Woody X
Data:: Jun 6 2009, 06:05 PM




Wszystkiego najlepszego !
Frytek
Data:: Jun 6 2009, 06:09 PM




Wszystkiego Dobrego!!! ;)
Sir Kubus
Data:: Jun 6 2009, 06:45 PM




Najlepszego! smile.gif
Visca El Barca! smile.gif
PaluXX
Data:: Jun 6 2009, 09:46 PM




100 lat smile.gif
Qba
Data:: Jun 7 2009, 07:20 AM




Dzięki wszystkim biggrin.gif
Helad
Data:: Jun 22 2009, 09:53 PM




Visca el Barca! Wpisik ;>
Kerteen
Data:: Jul 2 2009, 12:01 PM




JoW. Wpis d\\
BrockObama
Data:: Jul 3 2009, 08:45 AM




Spóźnione gratulacje Pucharu UefaCL. A kibicowałem ManU. <zawiedzony>
gorikas
Data:: Jul 3 2009, 10:11 AM




I teraz rolę się odwracają :D

I come back ;D
BrockObama
Data:: Jul 3 2009, 05:37 PM




W archiwum PBF ma 666 postów! Brawo Qba i niech szatan będzie z tobą! 999Ave Satan!666
Szajni MG
Data:: Jul 12 2009, 11:31 AM




228
( 0.7 postów na dzień / 0.09% z łącznej liczby postów )
Archiwum PBF
( 453 postów / 31% z aktywnych postów użytkownika )

Jakim cudem masz 453 postów w Archiwum, skoro masz ogólnie 228 postów? Za ten podstęp, masz u mnie punkt i platynowego Fpizza
Niklas
Data:: Jul 12 2009, 11:39 AM




Ten pierwszy licznik bije tylko w tych tematach, w których nie został wyłączony.
A ten drugi uwzględnia wszystkie, które zostały napisane ;d
Niklas
Data:: Jul 19 2009, 04:08 PM




Bo nie.
Bird
Data:: Jul 20 2009, 01:05 PM




Wpis dla fana S.O.A.D x]
Kazuya
Data:: Jul 25 2009, 06:56 AM




Barca <3
gorikas
Data:: Jul 29 2009, 09:54 AM




Qba
Data:: Jul 30 2009, 08:00 PM




Ujdzie, ale jakby tylko "FC Barcelona" było pogrubione, to wyglądało by to nieco bardziej realnie. ^^"
Chomiczek MG
Data:: Aug 6 2009, 09:14 AM




Ale fajny avek!
Zangoosia
Data:: Aug 7 2009, 07:08 AM




Nom, fajny! Też chce takiego!
Qba
Data:: Aug 7 2009, 08:36 AM




Wypierdalać, jest mój. mad.gif
Chomiczek MG
Data:: Aug 7 2009, 02:42 PM




Spokojnie Qba, nie klnij, dawaj dobry przykład!
Niklas
Data:: Aug 7 2009, 07:24 PM




Qba, bo Cię skarcę... kablem od Internetu.
Chomiczek MG
Data:: Aug 8 2009, 05:07 PM




Zbij go!
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:10 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:11 PM




emmm...buahahahahahahahahahahahaha idź posłuchaj kornu/my chemical romance i popłacz w kącie pipko. nikomu nie zjebiesz życia, bo gdybyś miał dośc inteligencji, żeby zrobic to bezkarnie, nie musiałbyś prosic o rade na pokemonach. wychodzi wiec na to, ze jestes dokladnie taka ciotunia, za jaka maja cie koledzy w podstawowki/gimnazjum. i NIGDY, powtarzam, NIGDY im niczego nie udowodnisz. nie zostaniesz gwiazda EMO-rocka, milionerem. nie myśl sobie "kiedyś im pokaże!", bo to nie jest prawda. pierdoły zostają pierdołami.
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Deena
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




user posted image
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:13 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Dr. Huckenbush
Data:: Aug 10 2009, 08:14 PM




Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, KURWA, ORANGUTANA! Tak, kurwnego, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś pierdolonej kapucynce czy innym jebanym szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij bujać się z orangutanem po mieście, zabieraj go dosłownie, kurwa, wszędzie: do klubów/pubów, parków, na rynek, dworzec, WSZĘDZIE! Z czasem ludzie zaczną zwracać na Ciebie uwagę, zaczepiać i pytać o małpę, nie spierdol tego! - narób sobie masę znajomych, każdy będzie chciał się pokazywać w towarzystwie kolesia z orangutanem. Za każdym razem kiedy powiesz coś śmiesznego, przybijaj z Clydem piątkę. Wśród Twoich nowych znajomych na pewno będą jakieś kobiety, które na pewno będą zwracać na Ciebie uwagę, bo facet, który pokazuje się w towarzystwie orangutana jest co najmniej intrygujący. Tego też nie spierdol, ruchaj Twoje nowe znajome na wszystkie możliwe sposoby (niekoniecznie na dwa baty z orangutanem). Kiedy już zrobi się o Tobie głośno znajdzie się ktoś, kto da Ci pracę, może nawet zaproszą Cię do telewizji. Mając pracę będziesz miał zdolność kredytową, pożycz jak najwięcej pieniędzy, małpę sprzedaj do cyrku i spierdalaj do jakiegoś ciepłego kraju, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję. Następnie idź na piękną plażę, spójrz w błękit oceanu i krzyknij: "Wygrałem w życie!".
Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 3rd September 2010 - 07:36 AM
Linki: jmusic, Deesowiec INFO